Текст песен
и переводы
Tam przy Złotej
0
0

Tam przy Złotej

Fabson feat. adimajer

Альбом: Tam przy Złotej
Дата релиза 2024
2
Текст Tam przy Złotej

Jak ja to nawinąłem w Aperolu?

Fabson to jest bon vivant, taak?

Hahahaha

Dwa pokoje, tam przy Złotej, balkon na Złote Tarasy

Ona ciągle pali koper, on bez przerwy wali pasy

Chcą dziś wydać troche kasy, bo się uśmiechnął los do nich

Dziś był gambling, Tor Służewiec, stawiane wyścigi koni

Mają bankroll, w głowie jedno, iPhone, aplikacja Bolta

Opuszczają szybko piętro, dziś zabawa będzie w So Hard

Będzie grubo, będzie fancy

Before u jej bestie

Czują się panami życia, w kielni 7 siedem średnich pensji

Dojeżdżają na to mieszkanie, ahh, zapach dymu, perfum

Na dwa szybkie rzuty oka jest ich w środku, ze 30stu

Jakieś dupy spod Krakowa, się ze szklanki raczą winkiem

Piją Martini Prosecco, trzy owieczki i maryjkę

Jest tu też ekipa z Gdańska albo z Gdyni, cieżko stwierdzić

Biały Air Force jest i Tech Fleece, bedą wiercić, tańczyć sturdy (grr, grr, pow)

Jeszcze trzech typów z Bydgoszczy, jeden skręca i rapuje

Skurwysyn całkiem jest dobry, wrzuca muzę przez Emunet

Reszta ekipy z Warszawy, kilka influ, dwa gangusy

Cały masz przekrój społeczny, ściany mokre tak, jak pussy

Jest harmider jak skurwysyn, paru z gości zgasło światło, ale jebać tych lamusów, shot-shot, kreska i na miasto

Wpadają na klub, wooop, 0 ograniczeń

Wszyscy ujebani różem, wszyscy korzystają w weekend

Ciągłe pielgrzymki bar-kibel, DJ puszcza trap z Atlanty

Są Migosi, Gunna, Future i Young Thug, bo wyszedł z paczki

Impreza już się dopala, także after - gdzie? Przy Złotej

Nakurwiają krążki, a to nie jebany hokej

Towarzystwo się rozbiera, chce bodźcować więcej zmysłów

Miks hormonów i używek, wymieszany tak jak w tyglu

Wszyscy równy trans, tak się bawią, młodzi, zdolni

Jak by komuś spojrzeć w oczy, jak by spojrzeć w oczy zombie

Wszyscy na innej planecie czy orbicie, nie mam słowa

Wielkie miasto, szybkie życie, potem depresja i Prozak

Ale, ta gra warta świeczki, ta noc zapadnie im w pamięć

Bedą wspominać na starość, jaki odjebali balet

Nie ważne koszty czy zdrowie, ten co wygrał został z niczym

Jedną nocą był, jak Kingpin, i to gdzie? Kurwa w stolicy

Strat tu przecież nikt nie liczy, rozsądek został za drzwiami

Chociaż przyjdzie się rozliczyć, głownie ze swymi myślami

I nie pytaj skąd ja wiem to, czy jak na to kurwa wpadłem

Złożyłem śluby milczenia i podpisałem pakt z diabłem

Fabs

Отзывы к песне
  • Смайлы и люди
    Животные и природа
    Еда и напитки
    Активность
    Путешествия и места
    Предметы
    Символы
    Флаги