Kiedy przychodziłaś na świat
Padał śnieg i w środku mnie
Wybuchało coś
W kadilaku pełny bak
Dylematy czy jedziemy grać
Są już nie dla mnie, nie
Zobaczyłem Twoje oczy jak
Dwie latarnie w środku nocy
Zakochałem się
Świeci dla mnie dobra gwiazda i
Nie potrafię tego nazwać
Uśmiecham się
Kocham lepiej
To Cud
Cud
Kocham lepiej
To Cud
To Cud
Przyjdzie czas że wyfruniesz stąd
I biedny ten
Ten co będzie chciał zabrać cię
Znajdziesz nowe miejsce
Będę zawsze - zapamiętaj, że
Jesteś dla mnie najważniejsza
O to nie bój się
Nigdy Cię nie będzie dosyć I
Nawet mnie nie musisz prosić
Odkąd czuję, że
Kocham lepiej
To Cud
Cud
Kocham lepiej
To Cud
To Cud
Kocham lepiej
To Cud
Cud
Kocham lepiej
To Cud
To Cud